top of page
Szukaj

Wyjdź na zewnątrz

  • Zdjęcie autora: Mariusz R. Słupczyński
    Mariusz R. Słupczyński
  • 2 lis 2025
  • 2 minut(y) czytania
2 listopada – Niedziela XXXI tydzień -

Ewangelia: J 11,32-45:

A gdy Maria siostra Łazarza, przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: Gdzieście go położyli? Odpowiedzieli Mu: Panie, chodź i zobacz. Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: Oto jak go miłował! Niektórzy z nich powiedzieli: Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł? A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: Usuńcie kamień. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie. Jezus rzekł do niej: Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą? Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: Łazarzu, wyjdź na zewnątrz! I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawiniętą chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.


Rozważanie:

Problem każdego człowieka. I prawda, która nas dotyka: wkrótce umrę. Ale kiedy to nastąpi, tego nie umiem przewidzieć, mimo że Bóg daje nam znaki. A zatem wszystkim nam kończy się czas. Czy jestem gotowy? To może inaczej: czy jestem przygotowany? Czy mam świadomość, że każdym czynem i działaniem piszę codziennie niejako swój testament. W dniu, kiedy przyjdzie z tak nagle, kiedy będę oddawał ostatni oddech i duch mój powróci do Niego, wpadnę w otchłań nieba i znów stanę przed Nim jak Łazarz. On otworzy testament mego życia i odczyta. Pomyślę dziś, nad swoim życiem i odpowiem sobie, czy już jestem gotowy? 


Owoc słowa:

Nawiedzę cmentarz by uzyskać za zmarłych odpust zupełny.

 
 
 

Komentarze


bottom of page