A kiedy zabrakło...
- Mariusz R. Słupczyński

- 25 sie 2025
- 2 minut(y) czytania
26 sierpnia – Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej
Ewangelia: J 2, 1-11
W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Rozważanie:
Powiadają, że od tego momentu, nie ma już w okolicy dobrego wina. To na końcu podane, było najlepsze, bo przez samego Boga uczynione. Musieli słudzy być zdumieni, ale czy coś zrozumieli? Jednak Maryja widziała, ona rozumiała, w ciszy serca obserwowała i dostrzegła brak. Wyszła pierwsza z inicjatywą. Czy musiała? Uważność serca wypływa z miłości. Gdy się kocha, pragnie się pomagać. Gdy się widzi dramat i tragedię, pragnie się zaradzić. Co mogła zrobić? Dyskretnie to czyniła: popatrz, nie mają już wina. Miłość nie może się skończyć, ona musi trwać. Ona jest fundamentem rodziny. Orędowniczko naszych rodzin, wspieraj nas.
Owoc słowa:
Pomodlę się modlitwą różańcową za wszystkie rodziny, które przeżywają kryzys braku miłości.




Komentarze