top of page
Szukaj

Aby każdy miał życie wieczne

  • Zdjęcie autora: Mariusz R. Słupczyński
    Mariusz R. Słupczyński
  • 13 wrz 2025
  • 1 minut(y) czytania
14 września - XXIV Niedziela -

Ewangelia: J 3,13-17:

Jezus powiedział do Nikodema: Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.


Rozważanie:

Oto uczony i bogobojny nauczyciel Izraela staje przed Nauczycielem. Jeszcze nie wiedział dokładnie przed kim, ale miał jakaś intuicję wpisaną w serce. Miał dobre serce, prawdziwą wiarę Izraela, chciał sam przekonać się, co do opinii jakie krążyły o Jezusie. W głębi serca wyczuł prawdę. Jest jakaś prawidłowość w naszym życiu, że prawda przyciąga prawdę, dobro przyciąga dobro. Tak Bóg umiłował człowieka, każdego z nas, konkretnie – mnie i ciebie, że zostawił w stworzeniu ślad swojej obecności. Dlaczego? Pragnie naszego życia wiecznego. Czy potrafię rozpoznać jego obecność w sobie?


Owoc słowa:

Rozpatrzę w sobie, co dokładnie przeszkadza mi rozpoznać Jego obecność? Brak uważności, zimne serce, codzienne sprawy, brak doskonałości i wyczucia prawdy, patrzenie tylko rozumem?

 
 
 

Komentarze


bottom of page