Czemu czynicie to, czego nie wolno?
- Mariusz R. Słupczyński

- 5 wrz 2025
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 6 wrz 2025
6 września – sobota XXII tydzień
Ewangelia: Łk 6,1-5
W pewien szabat przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i wykruszając je rękami, jedli. Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat? Wtedy Jezus rzekł im w odpowiedzi: Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać. I dodał: Syn Człowieczy jest panem szabatu.
Rozważanie:
Chciał im pokazać, że tak właśnie wygląda niewolnik prawa. Przecież prawo ma służyć człowiekowi, a nie człowiek prawu. Człowiek jest sam prawem, wokół którego organizują się zasady życia społecznego, indywidualnego. A uczniowie byli głodni a idąc drogą, przez łąki, pola łuskali kłosy zbóż, które były dobrym węglowodanem, mogły zaspokoić łaknienie. Pozwolił im, nie oburzał się. On widzi potrzebę człowieka. On widzi moją i Twoją potrzebę. I może temu brakowi zaradzić, uzupełnić, napełnić wewnętrzną pustkę. To znak, że Bóg widzi człowieka, widzi jego głód. A tu szabat, dzień Pana Boga, nie wolno pracować. Zarzucono mu względne podejście do prawa Szabatu. Jednak on jest Panem szabatu. A kto jest panem mojego szabatu? Komu poświęcam swój szabat? Komu poświęcam swój święty, wolny, czas?
Owoc słowa:
Jutro dzień Pana, dzień zmartwychwstania. To dobry czas by poświęcić trzydzieści minut na czytanie Pisma Świętego i uzyskać odpust zupełny w roku jubileuszowym.




Komentarze