top of page
Szukaj

Czuwajcie...

  • Zdjęcie autora: Mariusz R. Słupczyński
    Mariusz R. Słupczyński
  • 27 sie 2025
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 28 sie 2025

28 sierpnia – Czwartek, XXI Tydzień Zwykły -

Ewangelia: Mt 24, 42-51:


Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.


Rozważanie:

Czuwać, to oznacza nieustannie być gotowym, nieustannie uważać na to co się dzieje. Z jednej strony jest to postawa oczekiwania, na coś, co ma się wydarzyć. Ale wewnętrznie jest to gotowość do przyjęcia tego, co ma nadejść.

Dlaczego mamy czuwać? Bo Pan nadchodzi. Kiedy? Już, teraz, w drugim człowieku, w codziennych wydarzeniach, w spotkaniach, w sprawach które mam załatwić. Jezus nas pyta: gdzie jest teraz twoje serce? Do czego jest przywiązane? Być czujnym to być uważnym. Z uwagą przeżywać wszystko, co doświadczam, co mnie spotyka, ale nie w przywiązaniu do świata ale w przywiązaniu do Niego. Nasze życie, które nam powierzył jest powołaniem do służby. I nie jest to nasza służba, tylko Jego. I przyjdzie dla nas taki czas, że Pan zastanie nas, w konkretnej godzinie życia. Powraca jednak pytanie: czy zastanie mnie na swojej służbie? Czy jestem wierny mojemu powołaniu, zleceniu które otrzymałem od niego? Wierny w tych najmniejszych sprawach, w codziennym życiu. Czy jestem wierny temu właśnie wezwaniu w tedy, gdy nikt nie widzi, w swoich codziennych obowiązkach? Czy jestem już gotowy, by zdać relacje ze swojej służby, ze swojego życia? Czuwaj, bo nie znasz dnia ani godziny! Nawet gdy nikt nie widzi, Pan ciągle patrzy na ciebie.


Owoc słowa:

Będę prosił dziś Pana słowami suplikacji:

  • "Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami!"

  • "Od powietrza, głodu, ognia i wojny, wybaw nas Panie!"

  • "Od nagłej i niespodziewanej śmierci, zachowaj nas Panie!"

  • "My grzeszni Ciebie Boga prosimy, wysłuchaj nas Panie!"


Moja modlitwa:

Panie Jezu, daj mi czyste myśli, czyste serce, czyste sumienie, by nic dzisiaj nie odciągało mnie od Ciebie, od Twojej obecności we mnie. Niech moja czujność i uważność wyostrzą moje zmysły na Twoją obecność, bym mógł ja nieustannie dostrzec w mojej codzienności, w mojej pracy, w człowieku, którego spotykam.

 
 
 

Komentarze


bottom of page