Czy to do nas?

22 października – Środa XXIX tygodnia -
Ewangelia: Łk 12,39-48:
Jezus powiedział do swoich uczniów: To rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Wtedy Piotr zapytał: Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich? Pan odpowiedział: Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas wydzielił jej żywność? Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: Mój pan ociąga się z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.
Rozważanie:
Czujność, wierność i roztropność, to cechy nad którymi winniśmy pracować, kształtować w sobie, rozwijać dzień po dniu. One same nie przychodzą. Z wiarą jest jak z woda w ludzkim organizmie. Potrzeba nawadniać organizm, żeby mógł poprawnie funkcjonować, żeby żył. Potrzeba modlitwy, sakramentów, Słowa Bożego, by moja dusza mogła żyć. Czy mogę już tak powiedzieć: Żyję ja, już nie ja, żyje we mnie Chrystus? Czego mi jeszcze potrzeba? To nie Bóg karze człowieka, to on sam karze siebie odłączeniem od życia. Życie z Bogiem i w Bogu, jest już tutaj nagrodą dla mnie.
Owoc słowa:
Miesiąc modlitwy różańcowej, zatem poświęcę dziś czas na wspólna modlitwę



