Sedno wiary -

5 Czerwca – Piątek IX tygodnia - Ewangelia: Mk 12, 35-37
Nauczając w świątyni, Jezus zapytał: Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest Synem Dawida? Wszak sam Dawid mówi w Duchu Świętym: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich pod stopy Twoje. Sam Dawid nazywa Go Panem, skądże więc jest [tylko] jego synem? A wielki tłum chętnie Go słuchał.
Rozważanie:
Bóg przekracza nasze wyobrażenia. Izrael oczekiwał władcy, który uwolni od Rzymu i odbuduje potęgę narodu. Jezus tymczasem przychodzi inaczej: cichy, pokorny, nie po to, żeby zdobyć władzę, ale by oddać życie. My też często chcemy Mesjasza na naszych warunkach: rozwiązującego problemy po naszej myśli, dającego szybkie efekty. A On zaskakuje, bo jest większy niż nasz plan. On pyta dziś o twoją i moją wiarę. To nie jest koncert życzeń. On przynosi pokój, przynosi wybawienie od naszych lęków, frustracji, niezadowolenia, braku sensu.
Owoc słowa:
Dopiero wtedy, gdy odkrywamy Boga większego niż nasze wyobrażenia, nastaje początek pokoju w naszym sercu. Będę dziś prosił o pokój dla mojego serca.
Rozważanie:
Jezus pyta nas o sedno wiary. Czy wierzę w Boga, który spełnia moje oczekiwania, czy w Boga, który jest Panem nawet wtedy, gdy Go nie rozumiem? Ta różnica jest ogromna. Wiara oparta na oczekiwaniach kruszy się przy pierwszej próbie. Wiara oparta na zaufaniu trwa, nawet gdy jest noc. W świecie pełnym lęku, manipulacji i polityki Jezus mówi prawdę, która budzi radość. Bo prawda o Bogu jest dobra, nie ciężka.
Może warto się dziś zatrzymać i zapytać: jakiego Mesjasza oczekuję? Czy takiego, który ma spełniać moje scenariusze, czy takiego, który jest Panem mojego życia, nawet gdy prowadzi drogą inną niż wybrałbym sam?



