Nie płacz!
- Mariusz R. Słupczyński

- 15 wrz 2025
- 1 minut(y) czytania
16 września – wtorek XXIV tydzień
Ewangelia: Łk 7,11-17
Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego - jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: Nie płacz! Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli - i rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię wstań! Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce. A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój. I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.
Rozważanie:
Życie i śmierć, to podstawowe doświadczenie każdego człowieka. Życie, tak naturalne dla nas. Śmierć, sprzeczna z życiem, mająca jakby nad nim władzę. Kończy wszystko. Nie logiczna, jakby przeciwieństwo Boga, który jest życiem. Weszła ma świat przez zawiść diabła. Buntujemy się przeciw niej, trudno nam zaakceptować, pogodzić się. Pozostaje po niej tylko smutek, żal i pustka. Ale jest On, Pan życia i śmierci. Będzie musiał przez nią przejść, by wyprowadzić wszystkich do życia. Ale już dzisiaj mówi: młodzieńcze, tobie mówię wstań. Czy zrozumieli, że ma nad nią władzę? Jest dla ans nadzieja, warto nią żyć.
Owoc słowa:
Wspomnę dziś wszystkich bliskich mojemu sercu zmarłych, i ofiaruję za nich Eucharystię.




Komentarze