top of page
Szukaj

Panie ratuj mnie!

  • Zdjęcie autora: Mariusz R. Słupczyński
    Mariusz R. Słupczyński
  • 4 sie 2025
  • 2 minut(y) czytania

5 sierpnia 2025 - Wtorek, XVIII Tydzień Zwykły -


Ewangelia: Mt 14, 22-36:

Gdy tłumy zostały nasycone, Jezus zaraz przynaglił uczniów, by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, sądząc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i zaczął tonąć. Krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym». Gdy się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret. Ludzie z tej okolicy, poznawszy Go, rozesłali wieść po całej okolicy i przynoszono do Niego wszystkich chorych. Prosili Go, aby mogli się choć dotknąć frędzli Jego płaszcza. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.


Rozważanie:

Na pustyni się nie udało, znaleźli – przyszli do Niego, nie dali mu spokoju. Poszedł więc modlić się na górę. W życiu trzeba się wspinać na górę. Nie można zostać w miejscu, bo paradoksalnie spada się w otchłań. Nie jest to łatwa droga, zawsze wymaga wysiłku, ale to co ma wartość zawsze musi nas kosztować, pomimo burz i doświadczeń. Wiara, którą się odnajduje też musi kosztować; może strach, niebezpieczeństwo śmierci, doświadczenie życiowego tonięcia. Dlaczego zwątpiłeś? Tu jest zawarta też odpowiedź: człowieku małej wiary. Wołam więc w sercu: Panie, ratuj mnie z tego świata.


Owoc słowa:

Poproszę Chrystusa, by uratował osobę z mojego życia, która doświadcza burzy a może już nawet tonięcia.

 
 
 

Komentarze


bottom of page