Słudzy nieużyteczni jesteśmy

5 października XXVII Niedziela -
Ewangelia: Łk 17,5-10:
Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna. Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: Pójdź i siądź do stołu? Czy nie powie mu raczej: Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił? Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać.
Rozważanie:
Przekonanie o czymś, przyjęcie istnienia lub nieistnienia czegoś bez żadnego wiarygodnego dowodu potwierdzającego ten fakt – tyle definicji, co do wiary. Słusznie zatem, że go prosili, bo to przekonanie dokonuje się w sercu, w duszy człowieka, która otwiera się na Boga. Tu potrzeba ingerencji, łaski, daru od Pana. Nie przychodzi to samo z siebie. Można przeczytać uważnie Biblię i mieć doskonałą wiedzę o niej, ale droga do przyjęcia Słowa Bożego może być w życiu jeszcze bardzo długa. A zatem, jaka jest i moja wiara? Jak ziarnko gorczycy? Powinienem i ja dzisiaj, w pokorze serca poprosić: Panie, przymnóż mi wiary, proszę.
Owoc słowa:
Pomodlę się dziś kilka razy w ciągu dnia słowami: Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa…



