To jest wnętrze

21 stycznia – Środa II tydzień
Ewangelia: Mk 3,1-6
W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: Stań tu na środku! A do nich powiedział: Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić? Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: Wyciągnij rękę! Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
Rozważanie:
Dużo się dzieje w szabat. Wręcz jakby Jezus chciał pokazać, że właśnie w ten dzień, Jego dzień, czyni wszystko, co człowiekowi zabronione. I pytanie trafione w samo sedno ludzkiego życia: a zatem, czy można uczynić coś dobrego czy coś złego w szabat? Wiedzieli, że z tego nie mogą wyjść z „twarzą”. A ile razy w życiu ja chcę wyjść z „twarzą”. Każdemu dam cukierka i będą zadowoleni. A Panu Bogu co dam, kiedy przyjdzie sprawę położyć na szali? Czy można Bogu świeczkę, a …? Był zasmucony. Na zatwardziałość serca nie ma rady. Każdy musi o nie sam zadbać. To jest wnętrze. Bóg wchodzi w nie, na ile mu pozwalam. Nigdy nie chce pozbawić nas wolności. Jego ręka stała się zdrowa? Co chcę by uzdrowił we mnie?



